Roman Mazurkiewicz

Mariologia i Joannologia ikony Deesis

 

Na gruncie ikonografii chrześcijańskiej grecki termin deesis (modlitwa, błaganie, prośba) oznacza “trójosobową kompozycję przedstawiającą Jezusa Chrystusa jako Zbawiciela i Sędziego pomiędzy Matką Boską i Janem Chrzcicielem jako orędownikami”1.

Przedstawienie to ukształtowało się na podłożu liturgiczno-teologicznym chrześcijaństwa wschodniego już w przeciągu VI–VII wieku, dopiero jednak po przezwyciężeniu kryzysu ikonoklastycznego, a więc od IX stulecia, mogło rozpowszechnić się bez przeszkód w sztuce bizantyńskiej, później zaś także na Bałkanach i na Rusi. Dzięki kontaktom handlowym, pielgrzymkom i wyprawom krzyżowym bizantyńskie tryptyki z kości słoniowej, relikwiarze i kodeksy z przedstawieniami Deesis zaczęły przenikać na północ od Alp. Wyobrażenie orędownictwa Maryi i Jana Chrzciciela umieszczane było najczęściej w apsydach świątyń, w tympanonach, na oprawach ewangeliarzy i liturgicznych utensyliach. Na Wschodzie ikony Chrystusa, Maryi i Jana Chrzciciela stawiano już w VI stuleciu na templonach przegród ołtarzowych, później zaś w centralnym rzędzie ikonostasu (na Rusi tzw. deisusnyj czin).

Prymarnym sensem teologicznym Deesis jest idea modlitewnego orędownictwa przed tronem Chrystusa dwojga najdoskonalszych przedstawicieli rodzaju ludzkiego: Bożej Rodzicielki oraz św. Jana Chrzciciela, “największego między narodzonymi z niewiast” (Mt 11, 11). Zarówno kanoniczna formuła Deesis, jak i jej późniejsze interpretacje teologiczne przynależą do kręgu chrześcijaństwa wschodniego. Podczas gdy nowożytny Zachód “zapomniał” jakby o wielowiekowej tradycji, która pierwsze po Bogarodzicy miejsce w niebiańskiej hierarchii oraz w dziele orędownictwa za grzeszną ludzkością przyznawała “Przyjacielowi Oblubieńca” (w duchowości i w sztuce zachodniej “zdominowały” Go z czasem postacie św. Piotra, św. Jana Ewangelisty czy św. Józefa), w kręgu chrześcijaństwa wschodniego nie tylko zachowano pierwotną formułę ikonograficzną, ale starano się również zgłębić – na ile to możliwe – teologiczne przesłanie tego niezwykłego przedstawienia. W niniejszym szkicu ograniczę się do prezentacji najważniejszych wątków refleksji nad “misterium Deesis” jednego z najwybitniejszych teologów prawosławnych naszych czasów, o. Sergiusza Bułgakowa2.

 

Ikona chwały

W klasycznej formule Deesis uderza przede wszystkim bezpośrednia bliskość Maryi i Jana Chrzciciela wobec Pana i Sędziego Świata – nie dzieli ich od Chrystusa żaden dystans, żadna bariera, oboje stoją tuż przy Jego tronie w hieratycznym pokoju osiągniętej doskonałości, otoczeni splendorem, uczestniczący w chwale samego Boga. Uwagę zwraca jednak nie tylko owa niezwykła bliskość orędowników wobec Chrystusa, ale również tajemnica współtrwania Bogarodzicy i Poprzednika przed Jego obliczem, współ-jedności ich modlitewnego prymatu. Ta archetypiczna para reprezentuje cały rodzaj ludzki w jego najwyższej świętości i bezgrzeszności; dopiero za nimi stają przed Chrystusem anielskie chóry i Kościół ziemski3. O ile jednak hierarchiczne i wstawiennicze pierwszeństwo Maryi, Matki Słowa Wcielonego, traktowane jest jako nie budzący doktrynalnych wątpliwości aksjomat – i to zarówno w kręgu pobożności wschodniej, uznającej Bogarodzicę za “czcigodniejszą od Cherubinów i bez porównania sławniejszą od Serafinów”, jak również w mariologii katolickiej, która tę samą prawdę sformalizuje ostatecznie w dogmacie Wniebowzięcia – o tyle obecność w Deesis św. Jana Chrzciciela wydaje się z teologicznego punktu widzenia mniej oczywista. Tymczasem postać Pańskiego Poprzednika umieszczana jest w Deesis na tym samym co Maryja “poziomie” świętości i chwały, w tak samo jak Ona bezpośrednim i intymnym kontakcie z Chrystusem. Należy wszakże zauważyć, iż sugerowana przez ikonografię symetria pozycji Maryi i Jana w Deesis nie wyklucza różnicy w ich ontologicznym statusie. Matka Boża przebywa w rzeczywistości niebiańskiej w integralnej pełni duchowo-cielesnej, jest bowiem stworzeniem całkowicie przebóstwionym – nie dotyczy Jej już ani zmartwychwstanie, ani sąd nad stworzeniem. Jan natomiast, którego relikwie wciąż pozostają na ziemi, nie dostąpił jeszcze pełni chwały i ze wszystkimi świętymi oczekuje na ostateczne zmartwychwstanie. Podczas gdy Maryja trwa przed Bożym Obliczem w całej pełni swej ludzkiej natury, Przyjaciel Oblubieńca uczestniczy w rzeczywistości niebiańskiej jedynie w swej bezcielesnej, “anielskiej” naturze. Maryja, która połączyła Słowo z naturą ludzką, oraz Jan, jednoczący w sobie natury ludzką i anielską, stają się pośrednikami Wcielenia, które ogarnia przez nich całe stworzenie, wraz ze światem anielskim4.

 

Ikona Wcielenia i Objawienia

Kościół czci Bogarodzicę jako

“doskonałe i całkowicie przebóstwione stworzenie, przyjmujące, noszące i rodzące Boga. Dlatego Maryja jest naszą Pośredniczką: Ona przyprowadza do swego Syna odkupiony przez Niego świat; przez Nią i w Niej urzeczywistnia się Jego zbawienie, poza Nią i wbrew Niej nic się w świecie nie dzieje”5.

Ale, jak zauważa Bułgakow, dla pełni swego Wcielenia Chrystus potrzebował nie tylko Matki, by się z niej jako człowiek narodzić, ale także Chrzciciela, by zostać jako Mesjasz wprowadzony przez niego w świat. Żaden ze starotestamentowych proroków nie posiadł takiej mocy i świętości jak Jan, który stał się godzien ochrzcić Boga. W tym wyraża się jego udział w dziele zbawienia. Jan jest granicą wieńczącą Stary Testament (Łk 16, 16), otwierającą możliwość zdobywania Królestwa Bożego przez “gwałtowników” (Mt 11, 13). Jan – a nie Maryja, gdyż Zakon opierał się na rodzie męskim – jest wypełnieniem Starego Testamentu, a zarazem pośrednikiem Starego i Nowego Przymierza; staje na ich krawędzi, ponieważ jest świadkiem wypełnienia się proroctwa o Mesjaszu, a Jego samego wprowadza w świat. Udział Jana w tajemnicy Wcielenia to jednak nie tylko rola Poprzednika, ale także Chrzciciela. Wcielenie zyskuje swoje dopełnienie w misterium Chrztu i zstąpienia na Jezusa Ducha Świętego (“Chrystusowa Pięćdziesiątnica”). Wtedy staje się On w pełni Chrystusem – Pomazańcem Ducha Świętego. W tym świetle należałoby traktować Chrzest jako uwieńczenie Narodzin (pamięć o tej jedności zachowywał starożytny Kościół w jednym święcie Epifanii). Świadectwo Jana to wydarzenie znaczące w dziejach całej ludzkości, a nie tylko biograficzny epizod. W nim dokonuje się spotkanie Bogoczłowieka z człowiekiem, Bezgrzesznego z grzeszną ludzkością, przezwyciężającą w Janie swe oddalenie od Boga. Jan jest nie tylko jednym ze świętych – jest pierwszym po upadku w raju człowiekiem gotowym do zbawienia, dojrzałym do Królestwa Bożego; ponieważ stał się “drugim” dla siebie samego, mógł się zarazem stać “Przyjacielem Oblubieńca”. To czyni go obrazem i prototypem każdego człowieka, który na drodze dojrzewania duchowego podąża jego śladem w swych trudach i zmaganiach. W osobistym czynie Jana zawiera się ogólnoludzkie, ogólnochrześcijańskie doświadczenie, stające się udziałem każdego człowieka w jego drodze do Chrystusa – obraz ukorzenia się i miłości całkowicie wyrzekającej się samego siebie, miłości Przyjaciela Oblubieńca6.

W modlitewnym trwaniu Maryi i Jana przed tronem Chrystusa uobecnia się więc tajemnica Wcielenia. “Deesis to ikona Wcielenia” – zauważa Bułgakow7. Wcielenie bowiem dokonało się poprzez Maryję ofiarowującą Bogu swe ciało, oraz przez Jana, który Chrystusa ochrzcił i stał się pośrednikiem Jego pomazania Duchem Świętym, Jego “ojcem chrzestnym”. Na spotkanie Chrystusa w ludzkim świecie wychodzi miłość całego człowieka w obu jego wcieleniach – męskim i kobiecym. Maryja rodzi Boga, Jan wychodzi Mu na spotkanie w imieniu ludzkości. Staje się dla Niego Przyjacielem Oblubieńca (Maryja, zjednoczona z Chrystusem w tajemnicy Boskiego Macierzyństwa, nie mogła wypełnić roli “drugiego”). W spotkaniu Chrystusa Jan reprezentuje całą ludzkość, a mówiąc ściślej, cały Kościół starotestamentowy. W jego osobie i w jego czynie urzeczywistniło się Wcielenie Boga dla Kościoła. Bogarodzica i św. Jan Chrzciciel stanowią figurę Kościoła, każde na swój sposób, ale w nierozdzielnym trwaniu obok Zbawiciela: Bogarodzica, Boska Niewiasta, oraz Przyjaciel Oblubieńca na weselnej uczcie Baranka. Oboje – Przeczysta i św. Jan Chrzciciel – wyrażają zarazem pełnię Boskiego Objawienia; nie tylko Chrystusa, ale całej Trójcy Świętej, gdyż na Synu spoczęła miłość Ojca w Duchu Świętym. Deesis jest zatem ikoną Wcielenia i Objawienia zarazem.

 

Ikona stworzenia

Ikona Deesis ukazująca Chrystusa w otoczeniu najdoskonalszych przedstawicieli świata ludzkiego i anielskiego staje się tym samym objawieniem o całym stworzeniu. Deesis zawiera w sobie istotę chrześcijańskiej kosmologii i antropologii – Maryja jest najdoskonalszym ucieleśnieniem natury wezwanej do rodzenia Boga, Jan jest “największym między narodzonymi z niewiast” i dlatego reprezentuje cały rodzaj ludzki8. Mariologia i joannologia Deesis składają się na teologię przebóstwionego człowieczeństwa, “Sofii stworzonej”, objawiającej się w postaciach Bogarodzicy i Poprzednika.

“Bogarodzica jest chwałą świata, światem wsławionym przez Boga i u Boga, w sobie zamykającym i rodzącym Boga... W chwale Matki Bożej objawia się chwała stworzenia”9.

Teologia wschodnia wyraźnie podkreśla sofiologiczy aspekt Deesis, jako ikony Mądrości Bożej objawionej w stworzeniu, Mądrości, którą w świecie ludzkim głoszą Maryja i Jan, zaś w niebiosach – aniołowie. Bogarodzica jest “Sofią stworzoną” – w Niej Bóg jest “wszystkim we wszystkich”. Jest nie tylko Bożą Rodzicielką, ale także naczyniem Ducha Świętego10.

Również kult Jana posiada aspekt sofiologiczny (Mt 11, 19; Łk 7, 35). Jeśli bowiem Maryja jest świątynią Bożej Mądrości, Jan zbliża się do Niej najbardziej z ludzi poprzez doskonałe samooczyszczenie. Słowa Jezusa o “dzieciach mądrości” odnoszą się do całej ludzkości, przede wszystkim zaś do “największego między narodzonymi z niewiast”. Jan jest urzeczywistnieniem Sofii stworzonej w człowieku; on sam staje się ikoną Sofii. Matka i Jan stanowią zatem dwa dopełniające się wzajem obrazy Mądrości Bożej w ludzkiej naturze, stosownie do rodzaju swego uczestnictwa w tajemnicy Wcielenia11.

 

Ikona Kościoła

Klasyczny, rozbudowany ikonostas obejmuje pięć rzędów ikon: “namiestny”, Deesis, świąt, proroków i praojców. Rząd Deesis jest rozwinięciem trimorfionu – ikony Chrystusa w asyście Maryi i Jana Chrzciciela. Jest zwieńczeniem misterium Wcielenia i Pięćdziesiątnicy, urzeczywistnieniem Kościoła nowotestamentowego, a więc spełnieniem historii zbawienia zobrazowanej w trzech górnych rzędach ikonostasu. Podstawowy temat rzędu Deesis to modlitwa Kościoła za świat, orędownictwo nowotestamentowego Kościoła w osobie modlitewnie zwróconej do Chrystusa, Bogarodzicy, oraz Kościoła starotestamentowego, uosabianego przez Jana Chrzciciela. To modlitewne trwanie świętych przed tronem Sędziego przedstawia szczyt każdego typu świętości, każdej poszczególnej drogi ziemskiego posługiwania12.

W Deesis Maryja ucieleśnia Kościół jako Matka i Oblubienica Boga. Jednak życie i moc Kościoła nie wyczerpuje się w macierzyństwie i w relacji oblubieńczej; Kościół jest również niebiańską przyjaźnią, w której dusza ludzka odnajduje w Chrystusie swego Przyjaciela. Dlatego Jan, Przyjaciel Oblubieńca, należy wraz z Maryją, Oblubienicą, do samego serca Kościoła. Przypomnijmy, iż Jan reprezentuje przed tronem Chrystusa również świat anielski. W tym sensie posiada on pierwszeństwo w całym świecie stworzonym, ludzkim i anielskim – nie w taki jednak sposób jak pierwiastek macierzyński, zawierający wszystko w sobie, ale jako pierwiastek osobowy, oddający się całkowicie Drugiemu. Dlatego Jan może być nazwany Aniołem Kościoła, swoją modlitwą torującym drogę do Pana. Maryja jest Kościołem rodzącym Boga, Jan zaś Kościołem służącym i posłusznym Bogu.

“Dziewica Maryja, Bogarodzica, Boska Niewiasta jest obrazem każdej duszy w jej relacji do Logosu, w jej uobecnieniu w Kościele: dusza miłuje, szuka i znajduje Chrystusa, jednoczy się z Nim i odnajduje Go w sobie”13.

Każda dusza połączona z Chrystusem w Kościele staje się dla Niego Niewiastą, w której On się rodzi wciąż na nowo i łączy się z nią w duchowym małżeństwie. Dlatego Maryja, Wieczna Dziewica, jest nie tylko Zwiastowaniem Kościoła, lecz także jego obrazem, figurą. Podobnym typem uświęcenia, “ukościelnienia” człowieka jest Jan. Każda dusza przychodząca do Boga winna stać się bowiem dla Niego nie tylko Oblubienicą, ale również Przyjacielem Oblubieńca, tzn. przejść przez oczyszczenie się z ludzkiego i lucyferycznego egoizmu, przez ogień samounicestwienia się dla Chrystusa. Oto dwa antynomiczne etapy na drodze do Boga: najpierw samoumniejszenie się człowieka (“ukrzyżowanie”), potem dopiero zaślubiny w chwale (“zmartwychwstanie”)14.

W Deesis odsłania się tajemnica stosunku Kościoła nie tylko do Chrystusa, ale i do Ducha Świętego. Maryja – świątynia Ducha Świętego, który na Nią zstępuje, oraz Jan – widzący i przyjmujący Ducha podczas chrztu w Jordanie – są Kościołem przyjmującym Ducha Świętego. A ponieważ objawienie Syna i Ducha jest jednocześnie objawieniem Ojca, Deesis staje się misteryjnym objawieniem Boga Trójjedynego, objawieniem Przenajświętszej Trójcy żyjącej w Kościele mocą Wcielenia Boga15.

 

Ikona Sprawiedliwości i Miłosierdzia

W niebiańskiej rzeczywistości Maryja jest naszą pośredniczką i orędowniczką przed Synem, Sędzią żywych i umarłych, do którego zanosi modlitwę świata. Nie sądzi wraz z Nim, lecz prosi o zmiłowanie, o miłosierdzie. Płacze za światem, a w Niej świat płacze nad sobą samym. Oto tajemnica “niebiańskiej kenozis” Bogarodzicy, błagającej Syna o miłosierdzie nad grzesznikami16.

Wraz z Nią przed obliczem Pana, Królem i Arcykapłanem, staje św. Jan Chrzciciel, zjednoczony z Matką w nieustannej modlitwie. Deesis oznacza wszak modlitwę. Nie jest to jednak zwyczajna modlitwa świętych za grzeszną ludzkością, lecz swego rodzaju modlitewny prymat, zwieńczenie modlącego się Kościoła.

Deesis wyraża pełnię miłości Kościoła do Boga i do człowieka; to modlitwa Kościoła za Kościołem, uwielbione człowieczeństwo wznoszące modlitwę za człowieczeństwem grzesznym. Deesis jest wstawiennictwem, modlitwą za ludzkością w jej ziemskim życiu, modlitewnym całunem rozpostartym nad światem, pomocą dla ludzkiej niemocy, nieustannym błaganiem Kościoła za jego dzieci17.

Włączenie Deesis do tematu Sądu Ostatecznego (w Bizancjum od X, na Zachodzie zaś od XII wieku) z całą mocą uwydatniło eschatologiczny aspekt orędownictwa Bogarodzicy i Jana Chrzciciela. Wezwana na sąd ludzkość w nich właśnie znajduje najdoskonalszych adwokatów swojej niemocy. Wedle Ewangelii św. Jana (5, 24) nie wszyscy będą podlegać sądowi. Nie będą mu poddani przede wszystkim Maryja i Jan. Matka Boża przebywa w niebie wraz ze swym ciałem i nie podlega osądzeniu; Jan przebywa w niebie bez ciała, uczestnicząc ze wszystkimi w zmartwychwstaniu, nie uczestniczy jednak w sądzie, gdyż wraz z Maryją staje ponad nim. Archetypiczna świętość Dziewicy i świętego Jana Chrzciciela włącza się w moc osądzającą Słowa Wcielonego: “czy nie wiecie, że święci będą sędziami tego świata?” (1 Kor 6, 2). Ale jednocześnie są oni dziećmi Mądrości, która objawia “szaleństwo” miłości miłosiernej i przyczynia się za osądzanymi. “Słowo osądza, ale Mądrość wiąże sprawiedliwość z miłosierdziem”18. Dlatego Deesis w Sądzie Ostatecznym to przede wszystkim modlitwa za grzeszników, o miłosierdzie nad nimi. Na sądzie Maryja i Jan, sami będąc ludźmi, znając doskonale ludzką niemoc i cierpienie, proszą nie o Prawdę sądu, lecz o Miłosierdzie. I jeśli apostołowie uczestniczą w Sądzie Ostatecznym na drogach Chrystusowej Prawdy, to Bogarodzica i Jan Chrzciciel jakby “sprzeciwiają” się jej na drogach Miłosierdzia19.

 

 

1 H. Madej, Deesis, [w:] Encyklopedia katolicka, t. III, Lublin 1985, szp. 1086.

2 Temat Deesis podjął Bułgakow przede wszystkim w tzw. małej trylogii, obejmującej mariologię, joannologię i angelologię: Kupina Nieopalimaja. Opyt dogmaticzeskago istołkowanija niekotorych czert w prawosławnom poczitanii Bogomatieri, Paris 1927; Drug Żenicha (Jo 3, 28-30). O prawosławnom poczitanii Priedtieczi, Paris 1927; Liestwica Jakowlja. Ob Angiełach, Paris 1929.

3 L.A. Zander, Bog i mir. Mirosoziercanije otca Siergija Bułgakowa, Paris 1948, t. II, s. 226.

4 S. Bułgakow, Drug Żenicha, s. 186.

5 S. Bułgakow, Kupina Nieopalimaja, s. 205.

6 L.A. Zander, dz. cyt., t. II, s. 228.

7 S. Bułgakow, Drug Żenicha, s. 199.

8 L.A. Zander, dz. cyt., t. I, s. 63.

9 S. Bułgakow, Kupina Nieopalimaja, s. 137.

10 L.A. Zander, dz. cyt., t. II, s. 187, 246.

11 S. Bułgakow, Drug Żenicha, s. 215-216.

12 L. Uspienski, Problem ikonostasu, przeł. H. Paprocki, “Wiadomości Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego” 1991, nr 1, s. 34.

13 S. Bułgakow, Kupina Nieopalimaja, s. 185.

14 S. Bułgakow, Drug Żenicha, s. 114.

15 Tamże, s. 200.

16 L.A. Zander, dz. cyt., t. II, s. 223.

17 S. Bułgakow, Drug Żenicha, s. 201 n.

18 P. Evdokimov, Kobieta i zbawienie świata, przeł. E. Wolicka, Poznań 1991, s. 251.

19 S. Bułgakow, Drug Żenicha, s. 208-209.